W Szpitalu Wojewódzkim w Bełchatowie trwa spór zbiorowy pomiędzy związkami zawodowymi a dyrekcją. Pracownicy niemedyczni domagają się podwyżek na poziomie 700 zł. W sporze bierze udział około 180 osób zatrudnionych na stanowiskach administracyjnych, technicznych i pomocniczych. Jak dotąd, negocjacje nie przyniosły rozwiązania.
Spór rozpoczął się już jesienią 2024 roku, a środowe rokowania z udziałem posła Adriana Zandberga również zakończyły się fiaskiem. Strony nie zdołały osiągnąć porozumienia w kwestii oczekiwanych podwyżek.
Postulaty związkowców i argumenty dyrekcji
Według przewodniczącego międzyzwiązkowej organizacji OPZZ Konfederacja Pracy, Wojciecha Jendrusiaka, sytuacja pracowników niemedycznych w polskich szpitalach pozostaje nierówna.
(…) nie jesteśmy uregulowani wprost w ustawie żadnym wskaźnikiem. Dlatego co roku musimy się o nie bić
– podkreśla.
Dyrekcja szpitala odpowiada, że obecna sytuacja finansowa placówki uniemożliwia spełnienie żądań. Dyrektor Dagmara Bednarek zaznacza, że w ostatnim półtora roku pracownicy niemedyczni otrzymali już podwyżki na łączną kwotę około 2 tys. zł. Jednocześnie podkreśla zadłużenie szpitala, które wynosi 13 mln zł w związku z niezapłaconymi nadwykonaniami przez NFZ.
Będzie strajk ostrzegawczy?
Obecnie trwają przygotowania do mediacji, które mogą być ostatnią szansą na uniknięcie eskalacji konfliktu. Związkowcy zapowiadają strajk ostrzegawczy, który planowany jest na wiosnę 2025 roku.
Źródło:
- belchatow.naszemiasto.pl

