Dostępność alkoholu i jego reklama są coraz częściej tematem debat politycznych. 8 stycznia odbyło się posiedzenie sejmowych komisji Gospodarki i Rozwoju oraz Zdrowia, na którym dyskutowano nad propozycjami ograniczającymi dostęp do napojów alkoholowych. Wśród omawianych rozwiązań znalazły się zarówno inicjatywy Ministerstwa Zdrowia, jak i propozycje posła Ryszarda Petru.
Propozycje Ministerstwa Zdrowia
Ministerstwo Zdrowia zaproponowało szereg zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Jak wskazał wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny, obecnie „zgodę” na wpisanie do wykazu prac legislacyjnych zyskały trzy z sześciu proponowanych rozwiązań:
- Zakaz sprzedaży alkoholu przez internet.
- Zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych w godzinach 22-6.
- Zakaz reklamy napojów alkoholowych.
Dodatkowe regulacje
Pozostałe trzy propozycje obejmują:
- Wprowadzenie obowiązku pakowania alkoholu o pojemności do 300 ml wyłącznie w opakowania metalowe lub szklane.
- Zakaz sprzedaży alkoholu w formie innej niż płynna.
- Obowiązek weryfikacji wieku kupującego w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do jego pełnoletności.
Według wiceministra zdrowia zmiany te mają na celu ograniczenie dostępności alkoholu oraz podniesienie standardów bezpieczeństwa zdrowotnego.
Propozycje Ryszarda Petru
Poseł Ryszard Petru (Polska 2050-TD) zaproponował alternatywne rozwiązania, które mają ograniczyć dostęp do alkoholu bez całkowitego zakazu sprzedaży online. W jego wizji proces zakupu przez internet wyglądałby następująco:
- Weryfikacja wieku podczas zakupu. Kupujący musiałby potwierdzić swoją pełnoletność za pomocą e-dowodu, platformy Moje ID lub aplikacji mObywatel 2.0.
- Weryfikacja przy dostawie. Kurier zobowiązany byłby do sprawdzenia dokumentu tożsamości przy odbiorze przesyłki.
Petru podkreśla, że takie rozwiązanie uchroniłoby osoby niepełnoletnie przed zakupem alkoholu, jednocześnie wspierając małych producentów, takich jak polskie winnice czy browary rzemieślnicze.
Bezwzględny zakaz reklamy alkoholu
Kolejnym ważnym elementem propozycji jest całkowity zakaz reklamy napojów alkoholowych, w tym piwa. Poseł wskazuje, że reklama promuje nadmierne spożycie alkoholu i powinna być całkowicie wyeliminowana.
Regulacje dotyczące sprzedaży w sklepach
Petru proponuje także:
- Sprzedaż alkoholu w wydzielonych strefach. Wszystkie napoje alkoholowe, w tym piwo (alkoholowe i bezalkoholowe), powinny znajdować się w odpowiednio oznaczonych strefach sklepowych.
- Znaki ostrzegawcze na opakowaniach. Informacje o zawartości alkoholu oraz ostrzeżenia zdrowotne powinny być obowiązkowe na wszystkich produktach.
- Zakaz promocyjnych ofert. Promocje typu „4+4” czy loterie pod kapslami zachęcające do zakupu większych ilości alkoholu miałyby zostać zakazane.
Różnice i potencjalne skutki
Choć propozycje Ministerstwa Zdrowia i Ryszarda Petru mają ten sam cel – ograniczenie dostępu do alkoholu i redukcję jego spożycia – różnią się podejściem. Ministerstwo skłania się ku wprowadzeniu ogólnych zakazów, takich jak zakaz sprzedaży alkoholu przez internet, czy na stacjach benzynowych w określonych godzinach. Z kolei Petru proponuje bardziej elastyczne rozwiązania, które pozwalają na kontrolowaną sprzedaż z zachowaniem wyższych standardów weryfikacji wieku kupujących.
Wpływ na producentów i konsumentów
Wprowadzenie zakazów proponowanych przez Ministerstwo Zdrowia może mieć negatywny wpływ na małych producentów, takich jak winnice i browary rzemieślnicze, które w dużej mierze opierają swoją działalność na dystrybucji internetowej. Z kolei propozycje Ryszarda Petru, zakładające kontrolowaną sprzedaż alkoholu przez internet, oferują wsparcie dla producentów premium, jednocześnie minimalizując ryzyko sprzedaży alkoholu osobom niepełnoletnim poprzez weryfikację wieku na etapie zakupu i dostawy.
Oba pakiety propozycji mają swoje zalety i wady. Rozwiązania Ministerstwa Zdrowia są bardziej restrykcyjne, co może prowadzić do większych ograniczeń w dostępności alkoholu. Natomiast propozycje Ryszarda Petru stawiają na kontrolę i regulację, jednocześnie wspierając rodzimych producentów. Jak podkreślił wiceminister rozwoju Michał Jaros, kluczowe jest wypracowanie rozwiązań, które będą działały na korzyść zdrowia publicznego. Ostateczna decyzja zależy od dalszych prac legislacyjnych i dialogu pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi stronami.
Źródło:
- PAP

