Prawie 1000 pacjentek i pacjentów onkologicznych skorzystało z możliwości zabezpieczenia swojej płodności dzięki finansowanemu ze środków publicznych programowi onkopłodności. Od 1 czerwca 2024 roku osoby w wieku rozrodczym, które otrzymały diagnozę onkologiczną, mogą nieodpłatnie zamrozić materiał rozrodczy – komórki jajowe lub plemniki – zanim rozpoczną terapię, która może prowadzić do nieodwracalnej niepłodności. Choć dane za pierwszy rok funkcjonowania programu są obiecujące, eksperci wskazują, że rzeczywisty potencjał jest znacznie większy – i wciąż niewykorzystany.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie efekty przyniósł pierwszy rok działania rządowego programu onkopłodności w Polsce.
- Dlaczego zachowanie płodności przed leczeniem onkologicznym jest tak ważne dla pacjentek i pacjentów w wieku rozrodczym.
- Z jakimi barierami informacyjnymi nadal mierzą się chorzy onkologicznie i jakie są rekomendacje Onkofundacji Alivia.
- Jakie systemowe zmiany mogą poprawić dostępność i skuteczność programu zabezpieczenia płodności.
Prawie 1000 zabezpieczeń, ale świadomość nadal niska
Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że w ciągu 12 miesięcy od uruchomienia programu z procedur zabezpieczenia płodności skorzystało 986 pacjentów. W drugiej połowie 2024 roku zgłosiło się 590 osób, z czego 518 zdecydowało się na zamrożenie komórek. W pierwszym półroczu 2025 roku liczba zgłoszeń wyniosła 500, a 468 osób faktycznie zabezpieczyło płodność.
Jednak jak pokazują wyniki ankiety przeprowadzonej przez Onkofundację Alivia, świadomość pacjentów pozostaje niska – tylko 3 na 10 ankietowanych wiedziało o możliwości zachowania materiału rozrodczego przed leczeniem. Wśród pacjentów zdiagnozowanych po 1 czerwca 2024 roku poziom wiedzy był nieco wyższy, ale nadal – aż 7 na 10 osób nie otrzymało tej informacji na czas.
Co wiedzą pacjenci? Wnioski z badania Alivii
Ankieta przeprowadzona przez Onkofundację Alivia objęła 103 pacjentów onkologicznych. Wnioski są jednoznaczne: choć 82% respondentów uznało zabezpieczenie płodności za ważny element procesu leczenia, z procedury skorzystał tylko co dziesiąty pacjent. W tej grupie przeważały młode kobiety (21–34 lata), niemające jeszcze dzieci.
Najczęściej wskazywanym źródłem informacji był lekarz prowadzący, co podkreśla kluczową rolę personelu medycznego w przekazywaniu wiedzy na temat możliwości onkopłodności. Niestety, w wielu przypadkach ta rozmowa nie odbywa się wcale.
Najważniejsze było to, że ktoś od razu powiedział mi, co zrobić w ciągu dwóch dni. Miałam numer, termin i poczucie, że nie tracę czasu – mówi 33-letnia pacjentka chorująca na nowotwór piersi, Podopieczna Onkofundacji Alivia.
Potrzeba systemowych rozwiązań i edukacji
Podczas konferencji ESMO w Berlinie wiceprezeska Onkofundacji Alivia, Agata Polińska, przedstawiła rekomendacje mające na celu poprawę działania programu i zwiększenie jego dostępności:
Naszym celem jest, aby informację o możliwości zabezpieczenia płodności otrzymywał każdy pacjent w wieku rozrodczym, od razu po postawieniu diagnozy. W każdym ośrodku onkologicznym potrzebny jest koordynator onkopłodności, który wskaże, jakie kroki należy wykonać, aby nie stracić szansy na ewentualne rodzicielstwo w przyszłości.
Wśród 5 głównych rekomendacji znalazły się:
- Standaryzacja informacji – obowiązek informowania o programie, np. w karcie e-DILO.
- Instrukcja dla pacjenta – co zrobić w ciągu 48–72 godzin od diagnozy.
- Koordynator onkopłodności – osoba wspierająca pacjenta w przejściu całej ścieżki.
- Szkolenia dla personelu – e-learning i gotowe skrypty rozmów z pacjentem.
- Monitorowanie wdrożenia – mierniki jakości, np. liczba pacjentów poinformowanych i czas reakcji.
Jak zauważa dr n. med. Joanna Kufel-Grabowska, specjalistka w zakresie leczenia nowotworów kobiet:
Wprowadzenie metod zabezpieczenia płodności można potraktować za przełom w opiece onkologicznej w Polsce, gdzie obok nowoczesnych terapii refundowane są procedury mające na celu poprawę jakości życia młodych chorych i dbające o ich dalszy rozwój.
Onkopłodność to nie luksus, a prawo pacjenta
Choć rządowy program onkopłodności działa i daje realną szansę pacjentkom i pacjentom onkologicznym na rodzicielstwo w przyszłości, potrzebne są kolejne kroki – przede wszystkim w obszarze edukacji, organizacji i komunikacji.
Pacjent powinien mieć prawo nie tylko do leczenia, ale też do zachowania nadziei – a ta w przypadku młodych osób nierzadko łączy się z możliwością założenia rodziny po zakończonej terapii.
Program onkopłodności może stać się jednym z najważniejszych filarów kompleksowej, empatycznej i nowoczesnej opieki onkologicznej – pod warunkiem, że jego potencjał zostanie w pełni wykorzystany.
Główne wnioski
- 986 osób skorzystało z programu onkopłodności w ciągu pierwszych 12 miesięcy jego funkcjonowania – najwięcej to młode kobiety bezdzietne, które rozpoczęły leczenie po 1 czerwca 2024 roku.
- Tylko 3 na 10 pacjentów onkologicznych miało wiedzę o możliwości zabezpieczenia płodności przed leczeniem – świadomość nadal pozostaje zbyt niska.
- 82% ankietowanych uznało temat zachowania płodności za ważny, jednak brak systemowego wsparcia i informacji ogranicza realne wykorzystanie programu.
- Onkofundacja Alivia rekomenduje 5 kluczowych rozwiązań, w tym standaryzację informacji, stworzenie roli koordynatora onkopłodności oraz wdrożenie szkoleń i mierników jakości.
Źródło:
- Alivia

