Program refundacji procedury in vitro to jedna z najważniejszych inicjatyw wspierających leczenie niepłodności w Polsce. Dzięki temu, jak poinformowała 11 grudnia minister zdrowia Izabela Leszczyna, w ciąży jest obecnie 6752 kobiet, a 20 tys. par zakwalifikowało się do leczenia tą metodą. Jakie są szczegóły tego programu, jego wpływ na dostępność nowoczesnych metod leczenia niepłodności oraz efekty? Sprawdźmy.
Spełniona obietnica: refundacja in vitro
Zgodnie z obietnicą wyborczą Koalicji Obywatelskiej, od 1 czerwca 2024 roku pary zmagające się z niepłodnością mogą korzystać z państwowej refundacji procedury in vitro. Program, którego roczny budżet wynosi co najmniej 500 mln zł, został opracowany na podstawie ustawy uchwalonej pod koniec 2023 roku. Przy czym całkowity koszt realizacji programu do 2028 roku wyniesie 2,5 mld zł.
Refundacja obejmuje szeroki zakres świadczeń, w tym do sześciu procedur wspomaganego rozrodu. Ministerstwo Zdrowia przewidziało m.in. do czterech cykli zapłodnienia własnymi komórkami rozrodczymi lub dawstwem nasienia, a także dwa cykle z wykorzystaniem komórek dawczyń.
Program wyróżnia się na tle wcześniejszych rozwiązań również podwyższonym limitem wieku: do 42 lat w przypadku zapłodnienia własnymi oocytami i do 45 lat w przypadku wykorzystania komórek dawczyń.
Sukces na tle Europy
Wprowadzenie programu in vitro przyniosło Polsce znaczący awans w Europejskim Atlasie Leczenia Niepłodności, przygotowywanym przez organizacje pacjenckie. W 2021 roku Polska zajmowała w nim 42. miejsce – trzecie od końca. Po pół roku działania nowego programu awansowaliśmy na 19. pozycję, co podkreśliła minister zdrowia, nazywając go najlepszym tego typu rozwiązaniem w Europie.
Wysoką ocenę programu zawdzięczamy szerokiemu zakresowi świadczeń i wyjątkowo wysokiemu limitowi wieku pacjentek kwalifikujących się do refundacji. Jak zauważyła Marta Górna, prezes Stowarzyszenia „Nasz Bocian,” Polska przeszła „z piekła do nieba” pod względem dostępności nowoczesnych metod leczenia niepłodności.
Statystyki programu in vitro
Do grudnia 2024 roku:
- 20 tys. par zakwalifikowało się do leczenia.
- 6752 kobiet zaszło w ciążę dzięki refundowanym procedurom.
Wsparcie dla pacjentów onkologicznych
Program uwzględnia również refundację tzw. onkopłodności. Pacjenci w trakcie leczenia onkologicznego mogą skorzystać z finansowania pobrania, mrożenia i przechowywania komórek rozrodczych. Możliwość ta dotyczy kobiet do 40. roku życia i mężczyzn do 45. roku życia. Jak dotąd skorzystało z niej 429 osób.
- Zobacz również: Edukacja zdrowotna w szkole – co warto wiedzieć?
Niepłodność – wyzwanie społeczne
Szacuje się, że niepłodność dotyka ok. 3 mln Polaków. Problem ten występuje u 15-20% par w wieku prokreacyjnym, z czego 35-40 tys. rocznie wymaga leczenia zaawansowanymi metodami wspomaganego rozrodu.
Przyczyny niepłodności są złożone i często trudne do ustalenia:
- 20-30% przypadków wynika z czynnika męskiego, np. obniżonych parametrów nasienia.
- 20-35% przypadków spowodowanych jest czynnikiem żeńskim, jak zaburzenia jajeczkowania czy niedrożność jajowodów.
- 25-40% przypadków to problemy u obojga partnerów.
- W 10-20% przypadków przyczyny nie udaje się określić.
In vitro – skuteczność i przyszłość
Metoda in vitro jest znana od ponad 40 lat i na świecie urodziło się dzięki niej ponad 9 mln dzieci, w tym około 100 tys. w Polsce. W Unii Europejskiej 3% dzieci rodzi się dzięki zapłodnieniu pozaustrojowemu, natomiast w Polsce to obecnie 1,6-2%. Lekarze przewidują, że dzięki refundacji ten odsetek wzrośnie do 4%.
Program refundacji in vitro to przełom w leczeniu niepłodności w Polsce. Awans w europejskich rankingach, tysiące ciąż oraz wsparcie dla pacjentów onkologicznych potwierdzają, że jest to rozwiązanie na miarę współczesnych potrzeb społecznych. Jak podkreśliła minister zdrowia Izabela Leszczyna, program jest powodem do dumy nie tylko dla rządu, ale i całego społeczeństwa obywatelskiego.
Źródło:
- PAP

