Mimo trwającej cyfrowej transformacji systemu ochrony zdrowia i planowanego wdrożenia Europejskiej Przestrzeni Danych o Zdrowiu (EHDS), aż 75% Polaków deklaruje problemy z dostępem do własnej dokumentacji medycznej. Tak wynika z najnowszego raportu agencji PRCN, który jednoznacznie wskazuje na potrzebę pilnych działań infrastrukturalnych, edukacyjnych i komunikacyjnych.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Polacy najczęściej uzyskują dostęp do swoich danych medycznych.
- Co najczęściej utrudnia pacjentom dostęp do dokumentacji zdrowotnej.
- Jakie grupy społeczne są najbardziej narażone na wykluczenie cyfrowe.
Internet nie dla wszystkich – jak pacjenci uzyskują dostęp do danych?
Choć 39,7% Polaków korzysta z platform internetowych, nadal aż 35,1% pacjentów udaje się osobiście do placówek, by odebrać dokumentację. Kontakt telefoniczny i mailowy pozostaje marginalny – odpowiednio 9,4% i 5,9%. Co dziesiąty ankietowany w ogóle nie korzysta z dostępu do swoich danych medycznych.
Jak wskazano w raporcie, dostęp do danych zdrowotnych jest silnie zróżnicowany – pod względem płci. Kobiety częściej niż mężczyźni wybierają osobisty odbiór dokumentacji (36% vs 32,9%), podczas gdy mężczyźni chętniej sięgają po kanały zdalne – platformy, telefon, mail.
Istotna różnica widoczna jest także w zależności od poziomu dochodów: osoby o najniższych dochodach (do 3000 zł) najrzadziej korzystają z platform internetowych (37%) i najczęściej nie korzystają z dostępu do danych (15,3%). W tej grupie dominuje również osobisty odbiór dokumentacji (35,7%). Tymczasem osoby zarabiające 5001-7000 zł najczęściej korzystają z internetowych platform (50,6%). Natomiast osoby zarabiające powyżej 7000 zł częściej niż inne grupy wybierają kontakt telefoniczny (13,4%) lub mailowy (13,4%). Pokazuje to, że wyższy dochód przekłada się nie tylko na częstszy kontakt z dokumentacją medyczną, ale i na większe kompetencje cyfrowe oraz dostęp do różnych form komunikacji z placówkami zdrowotnymi.
Co utrudnia dostęp do danych? Przede wszystkim brak informacji i cyfryzacji
Największą barierą okazuje się brak komunikacji – aż 28,6% respondentów wskazuje, że personel medyczny nie informuje o możliwości dostępu do dokumentacji. Kolejne 27,2% skarży się na analogowe systemy w placówkach, a 24,1% na konieczność każdorazowej zgody na dostęp. Dla 20,5% problemem jest długie oczekiwanie w kolejce po kopię dokumentacji.
Zaledwie 10,2% osób przyznaje, że nie potrafi korzystać z aplikacji cyfrowych, co obala mit, że pacjenci nie są gotowi na e-zdrowie. Główna bariera leży gdzie indziej – w braku nowoczesnych rozwiązań w placówkach i niedostatecznej informacji.
Polska a EHDS – droga daleka
Rozporządzenie EHDS (UE 2025/327) zakłada stworzenie jednolitej, europejskiej przestrzeni danych zdrowotnych. Tymczasem dane z raportu PRCN wskazują, że wiele polskich placówek nie jest na to przygotowanych. Niedoinwestowana infrastruktura, niedobór kompetencji cyfrowych w systemie oraz brak jasnych procedur komunikacyjnych skutkują rosnącym cyfrowym wykluczeniem – szczególnie wśród osób o niższym wykształceniu i dochodach.
Eksperci podkreślają, że samo wdrożenie systemów nie wystarczy. Potrzebna jest szeroko zakrojona edukacja zarówno pacjentów, jak i personelu medycznego.
Pacjent musi wiedzieć, że ma prawo i realną możliwość dostępu do swoich danych, a to wymaga szeroko zakrojonych działań edukacyjnych – mówi Iwona Kubicz z PRCN.
Główne wnioski
- 75% Polaków doświadcza trudności w dostępie do własnych danych medycznych – głównie przez brak informacji i analogowe systemy.
- Najczęściej wybieraną formą kontaktu z dokumentacją jest platforma internetowa (39,7%), ale nadal aż 35,1% pacjentów odbiera dokumenty osobiście.
- Osoby o niskich dochodach i niższym wykształceniu częściej są wykluczone cyfrowo – aż 15,3% z nich nie korzysta w ogóle z danych medycznych.
- Rozporządzenie EHDS (UE 2025/327) może być impulsem do zmian, ale wymaga inwestycji w infrastrukturę, edukację i lepszą komunikację w placówkach.
Źródło:
- PRCN, raport „Polacy o dostępie do danych medycznych – wobec wdrażania inicjatywy EHDS”

