Wyniki sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie „Rzeczpospolitej” pokazują, że ponad połowa Polaków opowiada się przeciwko łączeniu przez lekarzy pracy w publicznych i prywatnych placówkach medycznych. Jednocześnie warto zwrócić uwagę, że sondaż został przeprowadzony jeszcze przed ujawnieniem kolejnych informacji dotyczących wysokich wynagrodzeń lekarzy oraz nieprawidłowości w systemie – wówczas opinia publiczna znała przede wszystkim sprawę lekarza Dawida Kacprzyka.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie są wyniki sondażu IBRiS dotyczącego zatrudnienia lekarzy.
- Jakie argumenty przedstawiają zwolennicy i przeciwnicy rozdzielenia pracy w obu sektorach.
- Jakie rozwiązania proponuje Partia Razem.
- Dlaczego termin przeprowadzenia sondażu ma znaczenie.
Większość badanych przeciwko łączeniu pracy w obu sektorach
Jak informuje „Rzeczpospolita”, z sondażu IBRiS wynika, że 53,5% respondentów uważa, iż lekarze nie powinni jednocześnie pracować w publicznych i prywatnych placówkach medycznych.
Przeciwnego zdania jest 40,6% badanych, w tym 15,3% odpowiedziało „zdecydowanie za”, a 25,3% „raczej za” możliwością łączenia pracy w obu sektorach. Niezdecydowanych było 5,9% ankietowanych.
Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI w dniach 10-11 czerwca na próbie 1067 osób.
Potrzebne są jasne zasady
Jak podaje „Rzeczpospolita”, Marcin Martyniak, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach i były wiceminister zdrowia, ocenia, że wyniki badania pokazują społeczne oczekiwanie większej przejrzystości zasad zatrudniania lekarzy.
Jak zaznacza, postulat rozdzielenia pracy lekarzy można rozumieć na różne sposoby – od całkowitego zakazu łączenia pracy w obu sektorach po wprowadzenie dodatkowych ograniczeń i mechanizmów zapobiegających konfliktowi interesów.
Dyrektorzy szpitali wskazują na ryzyko dla mniejszych miejscowości
Jak opisuje „Rzeczpospolita”, część dyrektorów szpitali obawia się, że natychmiastowe wprowadzenie zakazu mogłoby pogłębić problemy kadrowe, szczególnie poza największymi miastami.
Cytowany anonimowo dyrektor jednego z warszawskich szpitali zwraca uwagę, że w mniejszych miejscowościach lekarze mogliby zrezygnować z pracy w publicznych placówkach na rzecz wyłącznie prywatnej praktyki. W efekcie mogłyby pojawić się trudności z zapewnieniem obsady dyżurów oraz dostępności świadczeń, zwłaszcza w nocy, w weekendy i święta.
Postulat „albo publicznie, albo prywatnie” zgłasza Partia Razem
Dyskusja o rozdzieleniu pracy lekarzy nie jest nowa. W połowie czerwca Partia Razem przedstawiła propozycje zmian dotyczących organizacji zatrudnienia w publicznej ochronie zdrowia.
Przewodnicząca Koła Poselskiego Razem Marcelina Zawisza zapowiedziała odejście od kontraktów B2B w publicznych placówkach i zatrudnianie pracowników na umowach o pracę. Jednym z głównych postulatów ugrupowania jest również wprowadzenie zasady wyboru jednego sektora. Jak mówiła podczas konferencji prasowej:
– My jako Partia Razem domagamy się wprost: we wszystkich publicznych placówkach systemu ochrony zdrowia lekarze i wszyscy pracownicy powinni pracować na umowę o pracę. […] Zasada prosta. Albo lekarz pracuje w publicznej placówce, albo prowadzi prywatny gabinet. Nie ma możliwości łączenia. Mamy tego typu praktyki w Czechach, mamy tego typu praktyki w Niemczech. Wiemy, jak to zorganizować, wiemy, że to działa – mówiła wówczas Zawisza.
Sondaż przeprowadzono przed kolejnymi ujawnieniami
Na wyniki badania warto spojrzeć również przez pryzmat momentu jego realizacji. Sondaż IBRiS został przeprowadzony 10-11 czerwca, gdy debata o wynagrodzeniach lekarzy i nieprawidłowościach w ochronie zdrowia dopiero nabierała tempa. W tamtym czasie opinia publiczna znała przede wszystkim sprawę lekarza Dawida Kacprzyka, natomiast kolejne informacje dotyczące wysokich wynagrodzeń oraz organizacji pracy w ochronie zdrowia pojawiły się dopiero w następnych tygodniach.
Oznacza to, że obecne nastroje społeczne mogą różnić się od tych odnotowanych w czerwcowym badaniu, choć sam sondaż pokazuje, że już wtedy większość respondentów opowiadała się za ograniczeniem możliwości równoczesnej pracy lekarzy w sektorze publicznym i prywatnym.
Główne wnioski
- 53,5% badanych uważa, że lekarze nie powinni jednocześnie pracować w publicznych i prywatnych placówkach medycznych.
- 40,6% respondentów popiera możliwość łączenia pracy w obu sektorach, a 5,9% nie ma zdania.
- Partia Razem proponuje zasadę „albo publiczna placówka, albo prywatny gabinet” oraz zatrudnianie pracowników publicznej ochrony zdrowia na umowach o pracę.
- Sondaż przeprowadzono 10-11 czerwca, zanim ujawniono kolejne informacje dotyczące wysokich wynagrodzeń lekarzy i nieprawidłowości w ochronie zdrowia.
Źródło:
- https://www.rp.pl/ochrona-zdrowia/art44866401-polacy-za-rozdzieleniem-pracy-lekarzy-w-prywatnej-i-panstwowej-ochronie-zdrowia

