W Polsce każdego roku około 20 tys. mężczyzn słyszy diagnozę raka prostaty. Mimo dostępności skutecznych metod leczenia, choroba ta nadal zbyt często rozpoznawana jest zbyt późno. Specjaliści przypominają: regularne badania po 50. roku życia mogą uratować życie.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego rak prostaty jest tak groźny i jak przebiega jego rozwój.
- Kto powinien regularnie zgłaszać się na badania urologiczne i kiedy rozpocząć profilaktykę.
- Jakie badania umożliwiają wczesne wykrycie nowotworu prostaty.
- Jakie czynniki zwiększają ryzyko zachorowania na raka gruczołu krokowego.
Choroba, o której wciąż mówi się za mało
Rak prostaty jest jednym z najczęstszych nowotworów u mężczyzn w wieku podeszłym i trzecią przyczyną zgonów onkologicznych w tej grupie. Rozwija się powoli i często przebiega bezobjawowo, dlatego tak ważne jest jego wczesne wykrycie – zanim pojawią się dolegliwości.
– Nowotwór gruczołu krokowego najczęściej przebiega bezobjawowo. Dopiero w późnych stadiach daje o sobie znać. Dzięki badaniu PSA i badaniu palpacyjnemu możemy wykryć go na wczesnym etapie i zastosować skuteczne leczenie – wyjaśnia dr Paweł Bednarek, urolog z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu.
Badania po 50. – minimum raz w roku
Zaleca się, aby każdy mężczyzna po 50. roku życia zgłaszał się na kontrolę urologiczną co najmniej raz w roku. W przypadku obciążenia rodzinnego (np. zachorowania ojca lub brata), pierwsze badanie warto wykonać już około 40. roku życia.
Badanie gruczołu krokowego jest krótkie, nieinwazyjne i może uchronić przed długotrwałym leczeniem w zaawansowanym stadium choroby.
– Urolog jest przyjacielem mężczyzny, szczególnie po 50. roku życia – podkreśla dr Bednarek.
Wciąż temat tabu
Choć kampanie edukacyjne trwają od lat, wielu mężczyzn wciąż unika wizyty u urologa. Powodem jest najczęściej wstyd, skrępowanie i brak edukacji zdrowotnej.
– Wśród mężczyzn wizyta u urologa nadal bywa tematem tabu. Coraz częściej spotykam jednak pacjentów, którzy zgłaszają się po tym, jak ktoś z ich otoczenia zachorował. Mówią wprost: „przyszedłem, bo mój kolega pokonał raka i też chcę się zbadać” – mówi dr Bednarek.
Dlatego tak ważne są rozmowy w rodzinie. Właśnie z okazji Ogólnopolskiego Dnia Świadomości Raka Prostaty, który przypada 23 czerwca – w Dzień Ojca – specjaliści apelują, by zadać bliskim proste pytanie: „Tato, czy byłeś u urologa?”.
Styl życia też ma znaczenie
Do czynników ryzyka raka prostaty należą m.in. otyłość, brak aktywności fizycznej, dieta bogata w tłuszcze zwierzęce, nadużywanie alkoholu oraz przewlekłe stany zapalne układu moczowego. Dodatkowo ryzyko zwiększa się wraz z wiekiem oraz w przypadku występowania choroby w rodzinie.
Należy pamiętać, że łagodny rozrost stercza i rak prostaty mogą początkowo dawać podobne objawy – trudności z oddawaniem moczu, częste parcie na pęcherz czy uczucie niepełnego opróżnienia. Nie wolno bagatelizować tych sygnałów.
Leczenie coraz skuteczniejsze
Wczesne wykrycie raka prostaty znacząco zwiększa szanse na wyleczenie.
– Obecnie mamy szeroki wachlarz możliwości: od uważnej obserwacji, przez leczenie chirurgiczne z użyciem robota, aż po radioterapię – wylicza dr Bednarek.
Jednak żadne z tych działań nie będzie możliwe bez wcześniejszej diagnozy. Dlatego badania profilaktyczne to nie wybór – to obowiązek każdego mężczyzny, który chce zadbać o swoje zdrowie i bliskich.
Ogólnopolski Dzień Świadomości Raka Prostaty, organizowany od 2011 roku przez Fundację „Wygrajmy Zdrowie” im. Prof. Grzegorza Madeja, ma jeden cel – przypomnieć mężczyznom i ich rodzinom, że zdrowie zaczyna się od rozmowy i profilaktyki.
Główne wnioski
- Rak prostaty jest trzecią przyczyną zgonów onkologicznych wśród mężczyzn w Polsce i każdego roku diagnozowany jest u około 20 tys. pacjentów.
- Nowotwór prostaty często przebiega bezobjawowo, dlatego kluczowe znaczenie ma profilaktyka – badanie PSA i palpacyjne po 50. roku życia (lub wcześniej przy obciążeniu rodzinnym).
- Wizyta u urologa nie powinna być tematem tabu – lekarze apelują, by przełamywać wstyd i rozmawiać otwarcie o profilaktyce z bliskimi mężczyznami.
- Styl życia ma wpływ na ryzyko rozwoju choroby – otyłość, brak aktywności fizycznej, dieta bogata w tłuszcze i alkohol zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania.
Źródło:
- Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu
- Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bydgoszczy

